Czy na pewno tylko na zdjęciu?

Powiedzenie, że z własną rodziną najlepiej człowiek wychodzi tylko na kolorowych zdjęciach na dobre weszło do popularnego słownika i jest truizmem powtarzanym codziennie setki razy. Mówi w pośredni sposób o skomplikowanych relacjach łączących bliskich członków rodziny i oddaje siłę oczekiwań, niejednokrotnie niespełnionych, jakie nawzajem wobec siebie mają osoby należące do tego samego rodzinnego klanu. Mówi także o tym, jak silne potrafią być rodzinne konflikty, w wielu wypadkach ciągnące się nawet przez pokolenia pomiędzy zwaśnionymi gałęziami rodu. Jak w każdym powiedzeniu, tkwi w nim ziarno prawdy, ale istnieje niewątpliwie również druga, diametralnie inna strona medalu. Mimo burzliwych konfliktów, wieloletnich waśni i pretensji to rodzina tak naprawdę jest najważniejsza i najbliższa. W kryzysowych momentach tam właśnie szuka się oparcia i pomocy. Często się je otrzymuje nawet jeśli poza tym sytuacja jest napięta, bo więź rodzinna ma niesamowitą siłę odradzania się i utrzymywania mimo rozmaitych przeciwności. Można to zwalać na winę biologii i genów, wychowanie, nawyki i zwyczaje ukształtowane przez kulturę lub jeszcze inne przyczyny, ale fakt pozostaje faktem: w rodzinie tkwi niesamowita siła, której nie da się porównać z żadnym innym rodzajem relacji występujących pomiędzy ludźmi.

Znalazłeś się tutaj dzięki współpracy z poniższym serwisem:

Jeśli chcesz stać się częścią naszego społeczeństwa i dowiedzieć się więcej o funkcjonowaniu rodziny i związków społecznych to zapraszam na mój serwis! Zostań na dłużej i udzielaj się w komentarzach! Stwórzmy razem wielką rodzinę pasjonatów!
error: Content is protected !!