This is default featured slide 1 title

Odzież dla dzieci

W dzisiejszych czasach dzieci bardzo szybko dorastają i już dziesięcioletnie dziewczynki potrafią kłócić się z rodzicami na temat kupowania ubrań. Odzież dla dzieci jest dość droga i najczęściej kosztuje tylko kilka złotych mniej, niż dla dorosłych. Coraz częściej młode dziewczynki pragną nie tylko ładnie wyglądać, ale przede wszystkim kupować konkretne ubrania od znanych, najczęściej amerykańskich marek. Zanim zdecydujemy się zainwestować w bluzki dla naszego dziecka kosztujące po sto lub dwieście złotych, to warto zauważyć, że najprawdopodobniej ta bluzka będzie już za mała za pół roku. Nie warto więc inwestować tak ogromnych sum w ubrania dla dziecka, kiedy jest jeszcze w fazie wzrostu. Warto też podchodzić dość racjonalnie do żądań ubraniowych naszych dzieci. Wielu specjalistów radzi, aby nie kupować dla naszych dzieci ubrań pod wpływem impulsu lub ich zachcianki. Jeśli nasza córka lub syn przyjdzie do nas i poprosi o nowe buty, to warto poczekać z tym zakupem przynajmniej dwa tygodnie. Jeśli po dwóch tygodniach dalej będzie chciało te same buty, to wtedy warto w nie zainwestować. 

Odzież dla dzieci

W dzisiejszych czasach ubranie dziecka staje się prawdziwym wyzwaniem dla wielu rodziców. Dzieci bardzo szybko dorastają i już w wieku dwunastu lat zaczynają interesować się modą. W takim wieku bardzo często patrzy się na markę i dzieci chcą posiadać świetne jakościowo ubrania modnych marek. Nie interesuje ich cena, ani jakość wykonania tylko logo. Odzież dla dzieci potrafi być naprawdę droga, a starcza przecież na bardzo krótko. Jeśli nasze dzieci są nadal w fazie wzrostu, to już za kilka miesięcy ich ubrania będą na nie za małe i będziemy musieli zakupić nowe. Kupowanie drogich koszulek po dwieście złotych lub butów po czterysta nie ma więc sensu, gdyż za rok nasze dziecko będzie potrzebowało nowych butów, gdyż w stare się po prostu nie zmieści. Warto więc rozsądnie inwestować w ubrania dla naszych dzieci, a nie tylko słuchać ich potrzeb, gdyż takie rozwiązanie może się nie skończyć dobrze. Nikt z nas nie chce przecież za kilka miesięcy wyrzucać ubrań za kilkaset lub nawet za kilka tysięcy złotych. 

Przeproś dziecko

Za własne nieodpowiednie zachowanie. Powiedzmy, dajesz mu pieniądze, by kupiło mleko w sklepie, a ono wydaje resztę na karty ze sportowcami, zamiast ci ją oddać, tak jak miało przykazane. Wściekasz się więc, bo jest właśnie koniec miesiąca i oglądasz każdą monetę z dwóch stron. Ale gdy już się uspokoisz, powinnaś powiedzieć: „Poniosło mnie. Nie powinnam była krzyczeć na ciebie. Mam powód, by być zła, ale krzyk nie był właściwy”. Powiedz do siebie: „To mnie wyprowadza z równowagi, ale dam sobie radę. On jest przecież tylko dzieckiem, a ja jestem dorosła. Wylało się, można powycierać”. Hamuj agresję, nigdy na nią nie zezwalaj. Gdy twój trzyletni syn bije kolegę podczas zabawy, należy go powstrzymać.

Rozgniewanie

Gdy ktoś wyrządza nam jakąś krzywdę, jesteśmy z zupełnie o oczywistych pobudek źli na niego – byłoby to przecież co najmniej nienormalne, by nie czuć złości wobec osoby, która ukradła nasz samochód, uciekła z współmałżonkiem albo zaczęła rozsiewać krzywdzące, nieprawdziwe plotki na nasz temat. Złość motywuje nas, a napływ epinefryny powoduje, że głos wewnętrzny szepcze do ucha: „Do dzieła!”, „Zrób coś!”, popychając do działania mającego na celu rozwiązanie problemu. I taki gniew może wyjść nam na korzyść. Gdy zostaliśmy źle potraktowani, a nasze starania załatwienia sprawy pokojowo nie spotkały się z należytą atencją, okazanie jawnej złości zwraca na nas uwagę otoczenia – zaczerwieniona twarz, napięte mięśnie rąk i drżący głos oznajmiają, że skończyły się żarty, przyszedł czas na czyny.

error: Content is protected !!